5 MIEJSC W WARSZAWIE GDZIE ZJESZ PYSZNE ŚNIADANIE

5 MIEJSC W WARSZAWIE GDZIE ZJESZ PYSZNE ŚNIADANIE




Hej kochani! Dziś po wielu waszych wiadomościach i prośbach stworzę mały spis moich ulubionych miejsc które oczarowują mnie za każdym razem nie tylko swoim pysznym jedzeniem, ale także klimatem. Nie ukrywam, że śniadanie to mój ulubiony posiłek dnia i najchętniej udaje się do knajpek właśnie na nie. W Warszawie nie brakuje miejsc gdzie zjecie pyszny i pożywny posiłek ale te miejsca wydają mi się wyjątkowe. Nie przedłużając - zaczynamy:


1. BYĆ MOŻE - Restauracja znajdująca się niedaleko Placu Unii i Placu Zbawiciela, tak więc prawie w samym centrum Warszawy. Zjecie tutaj przede wszystkim przepyszne jajka po benedyktyńsku i kanapki z awokado i łososiem. Miłośnicy słodkich śniadań nie zawiodą się, znajdziecie przepyszne tosty z pomarańczą i cynamonem albo owsiankę z owocami. Ja zawsze chętnie wybieram się tam, gdy wiem, że muszę popracować. Zabieram ze sobą laptopa i delektuje się pysznym śniadaniem. Wtedy praca nie wydaje mi się taka straszna. Jest to też super miejsce na spotkania z przyjaciółmi. Wnętrze jest bardzo ciepłe, ma swój niepowtarzalny klimat. Ceny za śniadanie wahają się miedzy 15 a 25 złotymi.

 2. WERANDA - Weranda znajduje się w Hali Koszyki. Szczerze uwielbiam to miejsce. Jeszcze nigdy będąc tam nie zawiodłam się. Jedzenie jest zawsze świeże, pyszne i pięknie podane. Nie oszukujmy się - jemy także oczami więc sposób podania dań jest również bardzo istotny. Napijecie się tutaj również przepysznej kawy, latte z puszystą pianką zdecydowanie wygrywa. Jeśli pytalibyście się o moje rekomendacje to polecam Pancake's z owocami, croissanta z krewetkami i jajka po benedyktyńsku. Ceny wahają się od 15 do 30 zł.


3. BUŁKĘ PRZEZ BIBUŁKĘ - To chyba miejsce w którym najczęściej bywam na śniadanie. Bułkę przez Bibułkę znajdziecie aż w 3 lokalizacjach w Warszawie. Na Saskiej Kępie, Mokotowie oraz samym Centrum Warszawy (na ulicy Chmielnej). Za każdym razem gdy tu bywam mam wielki dylemat co wybrać ponieważ każda pozycja z menu jest po prostu przepyszna. Jestem pewna, że większość z was zna to miejsce ale nie mogło go tu zabraknąć. Czułabym wielkie wyrzuty sumienia gdybym o nim nie wspomniała. Ceny zaczynają się tutaj od 10 złotych do mniej więcej 22.


4. EDEN - Niedawno otwarte miejsce które będzie idealne dla wegan, ale nie tylko. Ja osobiście nie jestem weganką ale uwielbiam próbować nowych smaków i tutaj zdecydowanie takie znalazłam. Nigdy w życiu nie zachwycałam się tak owsianką. Do tej pory jej smak chodzi mi po głowie i nie mogę się już doczekać kiedy znowu się tam wybiorę. Dodatkowo miejsce to znajduję się w pięknym otoczeniu, znajdziecie tam szklarnie pełną przepięknych roślin. Więc jeśli jesteście fanami zieleni to na pewno to miejsce dla was. Ceny rozpoczynają się od ok. 20 zł.


5. FLAMING&CO - To też miejsce którego nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu. Jedno z bardziej czarujących miejsc w całej Warszawie. Przepiękne wnętrze, przepiękny ogród który w zależności od pory roku ma swój niepowtarzalny klimat. Miejsce to nie należy do najtańszych jednak wynagradza to jakością obsługi i jedzenia, które jest po prostu przepyszne. Co więcej jeśli jesteście instagramowymi freak'ami tak jak ja to miejsce idealnie dla was. Zdjęcia wychodzą tu bajecznie. Moim faworytem jest tost z awokado i jajkiem poche. Ceny wahają się od 25 do 35 zł.

Banks - Lovesick

Banks - Lovesick


Mimo, że za oknem pogoda cały czas nam dopisuje to w powietrzu czuć nadchodzącą jesień, też ją czujecie? Jesienne powietrze jest zdecydowanie chłodniejsze, ale nadal bardzo przyjemne. Ja zawsze z niecierpliwością czekam na to by wskoczyć w gruby sweter i karmelowy płaszcz. Uwielbiam jesień - nie tylko z powodu ubrania ale tego, że mam wrażenie, że to czas kiedy wszyscy chociaż troszkę zwalniają obroty, czas zwalnia - albo nam pozwala zwolnić, mimo, że to moment kiedy wracamy do pracy czy szkoły. W końcu znajduje czas na długi wieczór z gorącą herbatą z miodem, cytryną i ulubioną książką. Uwielbiam kiedy bezkarnie mogę usiąść pod kocem i spędzić odrobinę czasu w domu. Jeszcze kilka lat temu gdy chodziłam do szkoły moim ulubionym miesiącem był czerwiec, ale i tak pod koniec wakacji czekałam na początek jesieni i momentu kiedy wrócę do szkoły, kiedy spotkam koleżanki z klasy i poczuje zapach nowych książek i zeszytów. To były tak małe rzeczy - a tak bardzo cieszyły.

Dziś przygotowałam dla was stylizacje, można by powiedzieć, że nieco jesienną i wprowadzającą nieco ten klimat. Mam nadzieje, że przypadnie wam do gustu. Dajcie znać co o niej myślicie i koniecznie napiszcie czego nie może zabraknąć w waszej szafie na jesień. Buziaki!







PRZEPIĘKNY EVENT I NATURE BOX

PRZEPIĘKNY EVENT I NATURE BOX

 
Hej kochani! Nie wiem, dlaczego tak długo zbierałam się do tego, by ponownie ruszyć z blogiem, nie będę ukrywać, że systematyczność to moja słaba strona i to oczywiście kuleje. Tym razem postanowiłam sobie nie obiecywać kompletnie nic. Wiem, że to da mi większą motywację do działania niż presja, że post musi być tego i tego dnia. Bardzo lubię pisać, w głowie kłębi mi się mnóstwo pomysłów na posty - dlatego czas w końcu przestać tylko gadać, a zacząć przekładać te słowa w czyny. Nie wiem, czy lubicie relacje z eventów - ja szczerze mówiąc bardzo. Zanim zaczęłam na takie chodzić to zawsze z ogromną ciekawością oglądałam wszystkie filmy i zdjęcia. Nawet nie wiecie, jaki to dla mnie zaszczyt, że mogę być na takim wydarzeniu i poznawać markę od podstaw, poznawać jej filozofię i zobaczyć czy się z nią utożsamiam. Tydzień temu miałam okazje uczestniczyć w przepięknym spotkaniu w fantastycznym miejscu w Warszawie, które polecam wam odwiedzić na pyszną kawę i śniadanie - Pokój na lato. Jeśli śledzicie mnie na instagramie, już dobrze wiecie, o jakim wydarzeniu mówię. Mianowicie do polskich sklepów niebawem trafi nowa marka NATURE BOX.

Nature Box to marka, w której asortymencie znajdziemy kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów. Kosmetyki są w 100% naturalne, pozyskiwane z naturalnie tłoczonych olejów z orzechów i owoców. W gamie marki znajdziemy linie z awokado, macadamią, kokosem, morelą i migdałem.

Jeśli chodzi o mnie to miałam okazje testować linię z awokado i morelą. Już na samym początku produkty oczarowały mnie swoim opakowaniem, przepiękny design, kolory, które zwracają uwagę na półkach sklepowych i wołają weź mnie. Jednak najważniejsze jest to co znajdziemy w środku. I tam dopiero miło się zaskoczyłam. Po pierwsze - zapach. Nieziemski, taki do którego szybciutko chce się wrócić i już nigdy się z nim nie rozstać. Nie jestem osobą bardzo wymagającą w kwestii szamponów czy też żeli pod prysznic, rzeczą, którą oczekuję od tych produktów to to, aby moja skóra pięknie pachniała a moje włosy były świeże i lśniące i wszystkie moje wymagania zostały spełnione. I, mimo że tak jak mówiłam wcześniej nie przywiązywałam większej wagi do tego typu produktów - tak w tej marce jest coś, co mnie urzeka i chce do niej wracać. Dlatego to naprawdę miłe, że mogłam uczestniczyć w wydarzeniu i patrzeć na to, jak Nature Box stawia pierwsze kroki i się rozwija. A co najważniejsze - bez żadnych wyrzutów sumienia i z czystym sercem mogę wam ją polecić. Jeśli spróbujecie albo może już próbowaliście to dajcie znać w komentarzach, będzie mi bardzo miło. Tymczasem ja się z wami żegnam, zostawiam was z fotorelacja z eventu.

sukienka FASHION NOVA I buty TAMARIS 
*Wszystkie opinie zawarte w notce są moimi własnymi
Copyright © 2014 KRZECZAA blog I , Blogger