PRZEPIĘKNY EVENT I NATURE BOX

 
Hej kochani! Nie wiem, dlaczego tak długo zbierałam się do tego, by ponownie ruszyć z blogiem, nie będę ukrywać, że systematyczność to moja słaba strona i to oczywiście kuleje. Tym razem postanowiłam sobie nie obiecywać kompletnie nic. Wiem, że to da mi większą motywację do działania niż presja, że post musi być tego i tego dnia. Bardzo lubię pisać, w głowie kłębi mi się mnóstwo pomysłów na posty - dlatego czas w końcu przestać tylko gadać, a zacząć przekładać te słowa w czyny. Nie wiem, czy lubicie relacje z eventów - ja szczerze mówiąc bardzo. Zanim zaczęłam na takie chodzić to zawsze z ogromną ciekawością oglądałam wszystkie filmy i zdjęcia. Nawet nie wiecie, jaki to dla mnie zaszczyt, że mogę być na takim wydarzeniu i poznawać markę od podstaw, poznawać jej filozofię i zobaczyć czy się z nią utożsamiam. Tydzień temu miałam okazje uczestniczyć w przepięknym spotkaniu w fantastycznym miejscu w Warszawie, które polecam wam odwiedzić na pyszną kawę i śniadanie - Pokój na lato. Jeśli śledzicie mnie na instagramie, już dobrze wiecie, o jakim wydarzeniu mówię. Mianowicie do polskich sklepów niebawem trafi nowa marka NATURE BOX.

Nature Box to marka, w której asortymencie znajdziemy kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów. Kosmetyki są w 100% naturalne, pozyskiwane z naturalnie tłoczonych olejów z orzechów i owoców. W gamie marki znajdziemy linie z awokado, macadamią, kokosem, morelą i migdałem.

Jeśli chodzi o mnie to miałam okazje testować linię z awokado i morelą. Już na samym początku produkty oczarowały mnie swoim opakowaniem, przepiękny design, kolory, które zwracają uwagę na półkach sklepowych i wołają weź mnie. Jednak najważniejsze jest to co znajdziemy w środku. I tam dopiero miło się zaskoczyłam. Po pierwsze - zapach. Nieziemski, taki do którego szybciutko chce się wrócić i już nigdy się z nim nie rozstać. Nie jestem osobą bardzo wymagającą w kwestii szamponów czy też żeli pod prysznic, rzeczą, którą oczekuję od tych produktów to to, aby moja skóra pięknie pachniała a moje włosy były świeże i lśniące i wszystkie moje wymagania zostały spełnione. I, mimo że tak jak mówiłam wcześniej nie przywiązywałam większej wagi do tego typu produktów - tak w tej marce jest coś, co mnie urzeka i chce do niej wracać. Dlatego to naprawdę miłe, że mogłam uczestniczyć w wydarzeniu i patrzeć na to, jak Nature Box stawia pierwsze kroki i się rozwija. A co najważniejsze - bez żadnych wyrzutów sumienia i z czystym sercem mogę wam ją polecić. Jeśli spróbujecie albo może już próbowaliście to dajcie znać w komentarzach, będzie mi bardzo miło. Tymczasem ja się z wami żegnam, zostawiam was z fotorelacja z eventu.

sukienka FASHION NOVA I buty TAMARIS 
*Wszystkie opinie zawarte w notce są moimi własnymi

6 komentarzy:

  1. Fajnie,ze wreszcie dodałaś cos na bloga. Fajny event,piękne zdjęcia ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny klimat! Chyba nie wyszłabym stamtąd bez miliona zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej marki, ale przekonałaś mnie argumentem dotyczącym zapachu, bo sama uwielbiam pięknie pachnące kosmetyki. Z miłą chęcią poznam ich asortyment i może wybiorę coś dla siebie. Piękne zdjęcia - chociaż u Ciebie są one normą! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozwój tej marki zapowiada się bardzo ciekawie, co widać już po evencie. Bardzo przyjemna relacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa marka, ładna sukienka

    www.emi-skucinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 KRZECZAA blog I , Blogger