TOP 5: Ulubione seriale stycznia


Jeszcze niedawno seriale były dla mnie okropną stratą czasu, od kiedy posiadam konto na netflixie diametralnie zmieniłam zdanie. Nie ma nic lepszego niż odcinek ulubionego serialu na odprężenie po ciężkim tygodniu. Czasami potrafią mnie tak wciągnąć, że jestem w stanie w ciągu jednego dnia obejrzeć cały sezon, co prawda nie codziennie mogę sobie na to pozwolić, ale zdarzało się. Często też zadajecie mi pytania apropo moich ulubionych seriali - dlatego postanowiłam co jakiś czas zrobić wpis o moich ulubionych i polecanych serialach. Dziś chciałabym podzielić się z wami 5 które obejrzałam w ostatnim czasie i totalnie mnie pochłonęły. A więc...zaczynamy.

1. Dynastia - Osoby, którym brakuje czegoś w stylu "Plotkary" na pewno zadowolą się tym rebootem znanego już wcześniej serialu "Dynastia". Przepych, pieniądze, przepiękne stylizacje - tak w trzech słowach można opisać nowe losy rodziny Carringtonów. Mimo że serial nie jest najwyższych lotów, to niesamowicie wciąga i chce się go oglądać więcej i więcej. Ja pierwszy sezon pochłonęłam dosłownie jednym tchem. Możecie obejrzeć go na Netflixie, dla fanów mam dobrą wiadomość - została potwierdzona informacja o trzecim sezonie serii.

2. Bodyguard - Coś zupełnie innego, zazwyczaj nie lubię się w takich produkcjach, jednak bardzo się cieszę, że zdecydowałam się go obejrzeć. Serial opowiada o żołnierzu, który powraca z wojny w Afganistanie i zostaje przydzielony jak ochroniarz brytyjskiej minister spraw wewnętrznych. Trzyma niesamowicie w napięciu, momentami wbija w fotel. Serial ma 6 odcinków, przez co się nie nudzi, nie ma niepotrzebnych wątków i każda minuta jest bardzo przemyślana. Ja momentami czułam się jakbym sama przeżywała to, co dzieje się w danej chwili na ekranie. Uważam, że jest to jedna z obowiązkowych pozycji Netflixa.

3. Seria niefortunnych zdarzeń - Czy komuś muszę przedstawiać ten tytuł? Chyba każdy z nas słyszał chociaż raz o książce czy chociażby filmie z Serii niefortunnych zdarzeń. Ta produkcja zawsze będzie kojarzyć mi się z dzieciństwem, mam do niej ogromny sentyment. Serial opowiada o trójce rodzeństwa, którzy po stracie rodziców trafiają w ręce hrabi Olafa, który chce przejąć ich majątek a dzieci robią wszystko by oswobodzić się z jego rąk. Troszkę obawiałam się, że nic nie przebije świetnej kreacji hrabi Olafa, w którą wcielił się w filmie Jim Carey, jednak Neil Patrick Harris (znany jako Barney z kultowego serialu Jak poznałem waszą matkę) poradził sobie doskonale. Serial jest przesadzony, groteskowy, ale przez to po prostu genialny i jedyny w swoim rodzaju.

4. Przyjaciele z uniwerku
- Na ten serial trafiłam zupełnie przypadkiem, gdy z braku laku zaczęłam przeglądać co innego Netflix ma mi do zaoferowania. Do obejrzenia zachęciły mnie dwie rzeczy - po pierwsze długość trwania odcinków, mają zaledwie 30 minut, a ja czasem bardzo lubię obejrzeć coś krótkiego, a po drugie znane mi już twarze, które występowały w innych znanych mi serialach. Głównym wątkiem tego serialu są tajemnice, każdy z przyjaciół ma przed sobą jakąś zatajoną prawdę, której boi się i nie chce wyjawić. Jest to serial komediowy, z dość fajnym poczuciem humoru, bo momentami płakałam ze śmiechu. Nie jest może to rewolucyjna produkcja, o której będzie się mówiło latami, jednak bardzo polecam, na rozluźnienie będzie idealna.

5. The good doctor - Najlepsze zostawiłam na koniec. Na pewno każdy z was oglądał chociaż jeden odcinek Dr.Housa - jego twórca zdecydował się na kolejny medyczny serial, tym razem o lekarzu, który podejmuje się pracy w jednym z najlepszych szpitali, jednak choruje on na autyzm. Jest to serial, który nie przyjął się tak dobrze, jak Dr.House, a szkoda. Oprócz niezwykle trudnych medycznych przypadków poruszane jest wiele współczesnych problemów takich jak rasizm, molestowanie w pracy czy też homoseksualizm i to, że dokładnie tak jak w życiu codziennym - nie wszystko kończy się happy endem. Postać głównego bohatera od razu bardzo mnie urzekła i szczerze mówiąc - po prostu skradła moje serce. Jestem pewna, że jeśli dacie się namówić na obejrzenie tego serialu to nawet najtwardszym osobom nie raz, i nie dwa w oku zakręci się łezka. Bez wątpienia można się wzruszyć i bardzo przywiązać się do głównych bohaterów i mocno im kibicować. Niestety serial nie jest dostępny na netflixie, ale emitowany jest w każdy czwartek na antenie TVP2.

15 komentarzy:

  1. Interesujące propozycje. Sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podpatrzę sobie the good doctor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze ich nie oglądałam. Nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zbieram się do obejrzenia good doctor i bodyguarda :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wszystko znam, chętnie nadrobię good doctor.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa sezony dynastii obejrzane w przeciągu dwóch tygodni a teraz czekam na kolejny odcinek. Przy dziecku i pracy zrobiłam wyczyn. Wciągnęła mnie bardzo. Ale nie mogę się doczekać już kolejnego sezonu Lucyfera ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic z tego nie oglądałam

    OdpowiedzUsuń
  8. good doctor - oglądam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nic nie widziałam z tej listy

    OdpowiedzUsuń
  10. Dynastia świetny serial i wciągający.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 KRZECZAA blog I , Blogger